What time is it? – gra na spostrzegawczość

Dziś mam dla Was grę, która od dłuższego czasu chodziła mi po głowie. 🙂

Chciałam wymyślić coś ciekawego i nieco innego do poćwiczenia podawania godziny.

Od razu przygotowałam dwie wersje gry: pierwsza, w której znajdują się „równe” godziny „przeskakujące” co 5 minut oraz druga, trudniejsza, w której przy okazji  będziemy mogli przećwiczyć trudniejsze liczebniki, jak np. twelve czy thirteen.

Gra składa się z planszy z zegarem, na której umieściłam różne godziny.

Każdy z graczy otrzymuje swoją planszę.

Dodatkowo mamy karty z tymi samymi godzinami opisanymi słownie.

Możemy ustalić limit czasu za pomocą klepsydry albo możemy obyć się bez niej. 🙂

W wersji z klepsydrą uczniowie na zmianę odczytują dla siebie wzajemnie godziny i starają się – w określonym przez klepsydrę limicie czasu – odnaleźć na planszy odczytaną godzinę. Mamy więc tutaj przy okazji ćwiczenie czytania i słuchania. Jeśli im się to uda, kartę zachowują dla siebie.

W wersji bez klepsydry to nauczyciel może odczytywać uczniom zdania a oni ścigają się komu pierwszemu uda się znaleźć odczytaną właśnie godzinę. Tu ćwiczymy z kolei tylko słuchanie. Uczeń, który pierwszy odnajdzie godzinę, otrzymuje kartę.

Na koniec liczymy karty i wyłaniamy zwycięzce.

Grę – w obu wersjach – pobierzecie klikając na rysunek poniżej:

POBIERZDOWNLOAD(4)

 

Krótkie odpowiedzi z czasownikiem „to be” („to be” short answers)

Niby takie to proste, niby tylko trzy formy, a i tak pomimo licznych ćwiczeń uczniowie mają problem z odmianą czasownika „to be”. No i jeszcze te nieszczęsne krótkie odpowiedzi, gdzie nie wystarczy tylko powiedzieć „Yes” lub „No”. 🙂

Aby nieco urozmaicić moim uczniom te ćwiczenia, przygotowałam zestaw 44 kart, za pomocą których możemy powtórzyć tworzenie krótkich odpowiedzi.

Wystarczy popatrzeć na obrazek i odpowiedzieć na pytanie udzielając krótkiej odpowiedzi.

W niektórych przypadkach dwa obrazki są takie same, ale odpowiadamy na nie z perspektywy osoby pytanej lub z perspektywy pytającego (wszystko zależy od tego, gdzie na karcie została umieszczona chmurka odpowiedzi), np.

2 karty

W przypadku karty z lewej strony uczeń powinien odpowiedzieć Yes, we are. a w przypadku karty z prawej strony – Yes, you are.

Mam nadzieję, że Wam też karty się przydadzą 🙂

Karty pobierzecie klikając na obrazek poniżej:

POBIERZDOWNLOAD(4)

What did you do yesterday? (speaking cards)

Chciałam się z Wami podzielić prostymi kartami, które można wykorzystać do rozmowy z naszymi uczniami na temat minionego dnia. Zamiast recytować formy czasownika, wypełniać tabelki czy rozwiązywać nudne ćwiczenia utrwalające regułki budowy czasu Past Simple, uczniowie mogą po prostu opowiedzieć nam trochę o swoim życiu wykorzystując posiadaną już wiedzę 🙂 Fajnie jest widzieć jak zdobyta przez naszych uczniów wiedza teoretyczna przekłada się na praktyczne użycie, bo o to przecież chodzi, prawda?

Spodziewałam się, że jeśli zadam uczniom proste pytanie „What did you do yesterday?” mogę nie otrzymać takiej wypowiedzi jakiej bym oczekiwałam 🙂 Obawiałam się, że uczniowie powiedzą dwa, trzy zdania i skończą im się pomysły 🙂

Stąd mój pomysł, aby przygotować karty, które będą dla nich wskazówką i podpowiedzą im o czym mogą mówić. Poza kartami z konkretnymi zwrotami typu get up czy have dinner dodałam też karty ze znakiem zapytania, które uczeń może wykorzystać, gdy chce opowiedzieć o czymś ciekawym, czego moje karty nie przewidziały 🙂 Poza zwrotem, który uczeń może użyć w całości, dodałam w nawiasach pytania pomocnicze:

np. go to school (what time? how?)

Uczeń może więc powiedzieć nam o której godzinie poszedł do szkoły i jak się do niej dostał.

W sumie kart jest 48, w tym 42 z konkretnymi zwrotami gotowymi do użycia po zamienieniu na czas przeszły i 6 kart ze znakami zapytania, które uczeń może dowolnie wykorzystać.

A jak to wygląda w praktyce? Uczniowie po prostu patrzą na karty rozłożone na stole i starają się po kolei wybierać te, które opisują rzeczy, które wydarzyły się w ich życiu poprzedniego dnia. Starają się to robić oczywiście chronologicznie. No i uwzględniają pytania pomocnicze zawarte w nawiasach. Wykorzystane karty są zabierane ze stołu.

Co więcej, możemy wykorzystać również te karty, których uczniowie nie wybiorą i zadać im pytania dlaczego akurat tego nie zrobili, np.

T: Why didn’t you go shopping yesterday?

S: Because I didn’t have time.

lub:

T: Why didn’t you play with your brother yesterday?

S: Because I don’t have a brother! 🙂

Zadając te dodatkowe pytania możemy więc przy okazji powtórzyć także czas teraźniejszy.

Myślę, że karty te z powodzeniem zastosować można również do opisu dnia codziennego w czasie Present Simple oraz przysłówków częstotliwości.

Mam nadzieję, że Wam się spodobają 🙂

A karty pobierzecie klikając na poniższy obrazek:

POBIERZDOWNLOAD(4)

Pozdrawiam, Dorota 🙂

 

For & since KaBOOM!

Zgodnie z obietnicą dzielę się dziś z Wami kartami do KaBOOM! z for i since.

Wystarczy wydrukować karty, zalaminować i pociąć na paseczki. A paseczki wrzucić do wysokiego kubeczka. Teraz uczniowie losują paseczki i decydują czy dane wyrażenie łączy się z for czy z since. Jeśli uczeń udzieli dobrej odpowiedzi, paseczek zabiera, a jeśli wylosuje paseczek z napisem KaBOOM!, oddaje wszystkie zdobyte dotychczas paseczki.

Paseczki odebrane uczniom odkładamy na bok i gramy do wyczerpania paseczków w kubeczku. Wygrywa ta osoba, która na koniec zabawy będzie miała największą ilość paseczków.

Pliki pobierzecie klikając na obrazek poniżej:

POBIERZDOWNLOAD(4)

 

For & since pizza czyli ćwiczymy Present Perfect na wesoło :)

Do tej pory ćwiczyłam z moimi uczniami czas Present Perfect oraz określenia for i since przy pomocy własnoręcznie stworzonej gry KaBoom! I chociaż moi uczniowie ją uwielbiają, ja chciałam mieć już coś nowego 🙂

Wymyśliłam więc te smaczne pizze, do których za pomocą taśmy rzepowej uczniowie przyczepiać będą określenia łączące się albo z for albo z since. Użycie taśmy rzepowej czy rzepowych kółeczek samoprzylepnych to genialny pomysł Marysi z bloga Head Full of Ideas, o których pisze między innymi w ostatnim swoim poście (o tu). Używam ich już od jakiegoś czasu i nie wiem dlaczego, ale uczniowie je uwielbiają!

Muszę przyznać, że moje gotowe pizze wyglądają bardzo apetycznie 🙂

Jeśli i Wy macie ochotę na taką smaczną lekcję, pobierzcie materiały klikając w obrazek poniżej. A już jutro zapraszam na bloga po wspomniane karty do KaBoom!

POBIERZDOWNLOAD(4)

Metoda Dobrego Startu ® (The Good Start Method ®) – recenzja

Często zdarza mi się słyszeć dyskusje na temat tego, w jakim wieku najlepiej rozpocząć naukę języka angielskiego, czy innego języka obcego. Rodzice, którzy nauczyli się języka obcego już w nastoletnim lub nawet dorosłym wieku, zastanawiają się, czy sami nie powinni zacząć mówić do dziecka w obcym języku zamiast w ojczystym, ponieważ wierzą, że w ten sposób sprawią, że dziecko „bezboleśnie” i „nieświadomie” nauczy się języka obcego. Osobiście, jako mama dwóch córek, zawsze oburzałam się na takie pomysły. Dla mnie słowa, których używa rodzic do dziecka to słowa płynące prosto z serca i nie odda ich żadne, nawet najbardziej trafne tłumaczenie. Co innego, gdy dla jednego z rodziców angielski jest językiem ojczystym – wtedy jednak używać go będzie w komunikacji z dzieckiem w sposób naturalny do przekazywania tego, co myśli i przede wszystkim czuje.

Inaczej sprawa ma się ze nauką angielskiego na zajęciach w przedszkolu czy szkole. Z takich zajęć mogą płynąć bardzo duże korzyści dla dziecka i nie chodzi mi tutaj tylko o czyste korzyści językowe, tj. ilość zapamiętanych słówek, ilość rozumianych poleceń czy też ilość poznanych zwrotów, które dziecko jest w stanie powiedzieć. Moim zdaniem dużo ważniejszy jest fakt, że ciekawe, różnorodne zajęcia językowe, to kolejna okazja to ciekawej zabawy i budowania pozytywnego nastawienia dziecka do nauki języka obcego. To również, a może przede wszystkim, okazja do rozwijania różnorodnych umiejętności dziecka, które w tym wieku dziecko ćwiczy także i w pierwszym języku oraz do rozwijania innych umiejętności, jak np. koordynacja ruchowa. To również okazja do pracy w grupie czy parach oraz do ćwiczenie umiejętności radzenia sobie z emocjami.

Dzieci w wieku przedszkolnym zaczęłam uczyć dopiero kilka lat temu. Wciąż zaskakuje mnie ta grupa wiekowa, zadziwia jej potencjał, a ciekawość świata inspiruje do poszukiwania coraz to nowszych i ciekawszych metod nauczania oraz pomysłów na zajęcia. Ostatnio miałam okazję bliżej przyjrzeć się podręcznikowi poświęconemu Metodzie Dobrego Startu® (GSM) w nauce języka angielskiego (The Good Start Method for English) autorstwa Marty Bogdanowicz, Katarzyny Marii Bogdanowicz oraz Marty Łockiewicz. Przyznam się, że już sama nazwa wywołała u mnie pozytywne skojarzenia, bo właśnie ten „dobry start” jest przecież tak istotny dla wszystkiego co zaczynamy robić w życiu.

Metoda Dobrego Startu® została opracowana przez psycholog Martę Bogdanowicz w latach 1967-1979 i była inspirowana francuską metodą Le Bon Départ. Metoda nie jest więc nowa, wciąż się rozwija, a jej skuteczności dowodzą nie tylko praktyczne obserwacje prowadzone na zajęciach z dziećmi, ale także badania naukowe. The Good Start Method for English – najnowszy program Metody Dobrego Startu® to nowa metoda nauczania języka angielskiego dla małych dzieci.

To, co zwróciło moją uwagę w tej metodzie to wielozmysłowe podejście do uczenia się dziecka. Najważniejszą rolę w Metodzie Dobrego Startu® pełnią słuch, wzrok i ruch. Co ważne, metoda ta wspomaga rozwój psychiczny (poznawczy, językowy, intelektualny) i ruchowy, co z kolei przyczynia się do podniesienia gotowości uczenia się. Metoda ta sprawdzi się również w nauczaniu dzieci z grup ryzyka dysleksji i dysortografii, które mają przecież problemy nie tylko z nauką języka ojczystego, ale również z nauką języka obcego. Docelową grupą wiekową, dla której przeznaczona jest metoda, to dzieci 5-6-letnie, ale z powodzeniem może być ona również stosowana na zajęciach dla pierwszoklasistów.

Zajęcia prowadzone Metodą Dobrego Startu® mają następującą strukturę:

  1. zajęcia wprowadzające, mające na celu skupienie uwagi dzieci na zajęciach, powitanie, ćwiczenia orientacji w schemacie ciała i przestrzeni, uczenie się piosenki oraz ćwiczenia oddechowe i artykulacyjne.
  2. zajęcia właściwe, które zawierają trzy rodzaje ćwiczeń:

– ćwiczenia ruchowe, w których dzieci ruchem ilustrują treść piosenki,  a których celem jest usprawnienie motoryki dużej i małej;

– ćwiczenia ruchowo-słuchowe, będące połączeniem ruchu i dźwięku (piosenka lub wierszyk), w których dzieci recytując lub śpiewając piosenkę, wykonują ruchy odpowiadające rytmowi piosenki (klaskanie, przytupywanie, dyrygowanie, wystukiwanie rytmu na woreczkach z sypkim materiałem);

– ćwiczenia ruchowo-słuchowo-wzrokowe łączące ruch, dźwięk (słowo, piosenka, wierszyk) i aspekt wizualny (figura geometryczna, litera, cyfra).

  1. zajęcia końcowe, które mają charakter relaksacyjny (rysowanie na plecach, ćwiczenia oddechowe, ćwiczenia w pozycji leżącej) oraz spełniają niezwykle ważne zadanie rozwijania interakcji społecznych we wspólnej zabawie.

Bardzo różnorodny jest zakres pomocy dydaktycznych przydatnych przy pracy Metodą Dobrego Startu®. Są to m.in.: konkretne przedmioty związane z treścią piosenki, woreczki i wałeczki wypełnione sypkim materiałem, sznurki, gumy, wstążki, szarfy, balony, chusteczki, gazety, instrumenty muzyczne lub przedmioty, które mogą spełniać funkcje instrumentów muzycznych, np. plastikowe butelki z grochem, drewniane tace z kaszą manną, różnorodne narzędzia graficzne, jak np. pędzle do golenia.

Założenia metody opisane są w bardzo przystępny sposób w podręczniku The Good Start Method® for English. Jeśli dawno lub nigdy nie pracowaliście z dziećmi, a macie zamiar zacząć pracę w grupie 5-6 latków, z podręcznika dowiecie się czym charakteryzuje się ta grupa wiekowa. To bardzo ważne, by wiedzieć czego można spodziewać się po dzieciach w tym wieku i chodzi mi tu zarówno o to, co dzieci w tym wieku będą potrafiły robić i czego absolutnie nie można od nich wymagać, ponieważ na tym etapie rozwoju nie są w stanie jeszcze zrobić. Często zdarza się, że nie mając kontaktu z dziećmi z danej grupy wiekowej, podświadomie boimy się pracy z nimi. Poza wstępem teoretycznym, podręcznik zawiera także 26 scenariuszy zajęć w języku angielskim i schemat scenariusza zajęć.

3

Do podręcznika dołączona jest również teczka z 26 czarno-białymi wzorami i 26 kolorowymi ilustracjami do piosenek:

4

oraz 2 płyty CD z nagraniami 13 piosenek w kilku wersjach. Wśród dostępnych wersji mamy wersję oryginalną (wokalną lub instrumentalną), a do niektórych piosenek także wersje w zwolnionym tempie (również wokalną lub instrumentalną).

2

Przyznam się szczerze, że do płyt dołączonych do podręczników często podchodzę bardzo sceptycznie. Ja osobiście jestem w stanie przeprowadzić dobre zajęcia z piosenką tylko wtedy, gdy mnie samej piosenka się podoba. Niestety wiele razy spotkałam się z piosenkami, które po prostu nie wpadały w ucho i ciężko śpiewało się je z dziećmi. Niewiele dzieci miało też ochotę słuchać ich ponownie, co znacznie utrudniało pracę z nimi. W przypadku płyty dołączonej do podręcznika The Good Start Method® for English sytuacja jest o tyle prostsza, że piosenki znajdujące się na płycie to dobrze znane nursery rhymes, które są melodyjne i bardzo szybko wpadają w ucho. Dodatkowym ich atutem jest fakt, że akurat te wersje zostały bardzo ładnie zaśpiewane i naprawdę miło się ich słucha. Płytę z przyjemnością przesłuchałam z córkami, a potem do wieczora nuciłam pod nosem usłyszane piosenki. 🙂

Piosenki są najważniejszym elementem metody i mają za zadanie rozwijać funkcje językowe dziecka. Co ciekawe, do każdej  piosenki zostały przypisane dwa wzory, które dzieci mogą rysować podczas wypowiadania słów piosenki. Wzory te składają się z kropek, kresek i prostych figur geometrycznych, a ich zadaniem jest ułatwienie procesu nauki słów piosenki. Co więcej, piosenka i wzór mają w zamyśle autorki metody stać się źródłem pomysłów dla nauczycieli na dodatkowe zadania i aktywności dla dzieci. Znajdujące się w teczce ilustracje nawiązują do treści piosenek, a wzory wrysowane są w ilustracje, przez co stają się mniej abstrakcyjne (np. koło staje się talerzem, a falka – falą na wodzie).

5

Kolejnym bardzo ciekawym pomysłem w Metodzie Dobrego Startu są ćwiczenia ruchowo-słuchowo-wzrokowe, podczas których dzieci wykorzystują karty z wzorami znajdujące się w teczce z materiałami. Karty te służą m.in. do polisensorycznego uczenia się (wzór przed zajęciami zostaje wyklejony materiałem o wyrazistej strukturze, którą łatwo wyczuć dotykiem, np. plasteliną, ryżem czy tasiemką), ale można je też wykorzystać do odtwarzania wzoru – rysowania po śladzie.

W chwili obecnej nie uczę dzieci w wieku przedszkolnym, ale szczerze mówiąc nie mogę doczekać się kiedy do tego wrócę. A wtedy z przyjemnością wypróbuję Metodę Dobrego Startu®. Znając dzieciaki, na pewno im się spodoba. 🙂

Jeśli zainteresowałam Was Metodą Dobrego Startu®, zajrzyjcie na stronę współautorki podręcznika, Pani Katarzyny Marii Bogdanowicz po więcej informacji:

http://www.bogdanowicz.edu.pl/

 

 

Frytki „to be” („to be” French fries)

Wszyscy już chyba mają frytki – mam i ja 🙂

Po raz pierwszy frytki zobaczyłam na blogu English-Nook i zakochałam się w nich. 🙂

Niektórzy lubią robić je na szybko, odręcznie, a ja – maniaczka laminowania 🙂 – lubię mieć takie wydrukowane i zalaminowane.

Przygotowałam więc trzy kubełki:

 

i masę frytek, które trzeba przyporządkować do odpowiedniego kubełka – oczywiście zgodnie z tym, czy rzeczownik z frytki połączy się z czasownikiem „am”, „is”, czy „are”.

2

Oczywiście do kubełka „am” trafi tylko jedna frytka, ale z pozostałymi będzie już większy problem. I o ile z zaimkami osobowymi uczniowie pewnie poradzą sobie bez problemu, o tyle z kombinacjami typu „my sister and I” będzie już nieco większy problem.

Frytki do kubełków będzie można faktycznie wkładać, jeśli górną krawędź kubełków przetniemy nożykiem, a od spodu podkleimy kopertę czy plastikową torebkę, w której frytki będą mogły lądować tak, by było je widać, ale by nie wypadały i ładnie wystawały z kubełków.

Wszystkie materiały pobierzecie klikając na obrazek poniżej:

POBIERZDOWNLOAD(4)

A Wy, lubicie frytki? 😉

Pozdrawiam,

Dorota